|
Roman Różycki
1920 rok
Zaczyna się rok 1920. W styczniu prowadzi Drużynę Jan Włodarkiewicz, dawny
zastępowy, po czym obejmuje pracę ponownie druh Tyszka. Praca, idzie na ogół słabiej, niż
w roku poprzednim, z powodu braku odpowiednich szarż. Drużyna liczy nadal 4 zastępy.
7 lutego 1920 r. mocą uchwały zebrania szarż - Drużyna zostaje rozwiązana na przeciąg 2
tygodni (do dn. 16.II.20), w celu usunięcia elementu mało interesującego się pracą.
Dobrowolne zapisy nowych członków były przyjmowane przez te dwa tygodnie. Stworzony
został zastęp instruktorski, w skład którego wchodzili i zastępowi. Po tej reformie Drużyna
liczy też 4 zastępy.
Podczas inwazji bolszewickiej Drużyna ponosi najcięższe straty. W sierpniu 1920 r. ginie
w obronie Płocka ppor. 7 p. ułanów dh. Bolesław Skinder, który będąc ranny i otoczony
przez kozaków, nie chcąc dostać się do niewoli, zabija się z własnego rewolweru. Po śmierci
mianowany zostaje „Honorowym Harcerzem Rzeczypospolitej".
Ginie druh Romek Morozowicz; zostaje wzięty do niewoli i rozstrzelany przez bolszewików
druh Stanisław Kuksz; z ran odniesionych umiera w Kowlu druh Popielawski Mieczysław,
mianowany po śmierci "Honorowym Harcerzem Rzeczypospolitej". Ciężko zostaje ranny i
cudem prawie od niewoli bolszewickiej uratowany - zastępowy druh Aleksander
Zawadzki. Ranny w pierś pod Warszawą Olewiński Piotr - dawny Zawiszak, pierwszy
zastępowy w 1911r. powstałej Drużyny. Orderem "Virtuti Mililari" odznaczony druh Ignacy
Jeziorkowski, "Krzyżem Walecznych" - Tadeusz Skinder, "Krzyżem Walecznych" z
podwójnym okuciem - druh Witold Czerwiński.
Od 13 lipca 1920 r. pełni służbę wojskową w 214 p. ułanów Zygmunt Tyszka
- drużynowy.
Nazwiska poległych Zawiszaków są wyryte „ku wiecznej rzeczy pamiątce" na tablicy
wmurowanej w gmachu gimn. im. St. Staszica.
Kończąc historię okresu pracy 16 Drużyny, od dni założenia w czasie niewoli, poprzez walki
o niepodległość, zakończone zwycięstwem 20 roku, stwierdzić musimy, że:
"Drużyna zawsze była przejęta duchem ofiarności dla dobrej sprawy, w tym duchu
wychowała chłopców i to właśnie źle się odbijało na wynikach pracy samej Drużyny.
Cały przychówek Drużyny trzeba było oddawać na zewnątrz i praca znowu się
zaczynała od A.B.C.
Tak było w 1913 - 14 roku, kiedy drużynowymi innych drużyn zostawali
Zawiszacy:
Pietrek Olewiński, Staś Olewiński, Beniek Wądołkowski (brat Jurka), Janusz Rudnicki,
Bociek Pniewski (Główna Kwatera), Adolf Garszyński, Bohdan Pawłowicz i inni.
Tak, było w 1915r., gdy do Legionów poszli: drużynowy, przyboczny i kilka
najdzielniejszych szarż.
Lata 1916 - 17 zabrały większość starszych chłopców do P.O.W., jako do organizacji
stawiającej za zadanie wypędzenie okupantów.
Wreszcie 1918 - 20, w którym to czasie nie tylko wszystkie szarże, ale i wszyscy
starsi chłopcy pośpieszyli do oddziałów. Że nie poprzestali na obnoszeniu mundurów po
ulicach Warszawy, świadczy śmierć kilkunastu druhów.
Gdyby tylko te wyniki dała praca w drużynie, to moglibyśmy śmiało powiedzieć, że nie
poszła ona na marne."
(Al. Mianowski, I Alb. Druż.).
Okres: od wojny 1920r. do 1924 roku.
Wojna polsko-bolszewicka zakończyła pierwszy okres w dziejach. Drużyny.
Przechodzimy teraz do okresu drugiego, który można określić, jako: nieudane próby
odbudowy. Są to najcięższe lata w historii Szesnastki.
1920 rok.
Na początku 1920 roku Drużynę prowadzi dh. Zygmunt Tyszka. W kwietniu zostaje
zorganizowana wycieczka do Gdańska, w której bierze udział 12 ludzi pod komendą dha
Rotsteina.
7 lipca zaciąga się do 214 p. ułanów dh. Tyszka, pozostawiając Drużynę zastępowemu
dh. Wacławowi Bisier. Drużyna składa się z czterech zastępów. Pierwszy zastęp - 9
ludzi - prowadzi dh. Rotstein, II zastęp, też liczący 9 ludzi - dh. Gołębiowski Jacek, III
zastęp - 11 ludzi - Jerzy Mieszkowski, IV zastęp - 11 ludzi - drużynowy i zastępowy
zarazem - Bisier Wacław. Ogółem 40 ludzi.
Zbiórki Drużyny odbywają się co sobotę. Na kurs instruktorski organizowany, przy
inspektoracie Warszawskim, zostaje wysłanych 2 druhów: Tadeusz Brzeziński i Andrzej
Włodarkiewicz.
W początkach września praca zaczyna iść normalnym trybem. W październiku zostaje
zorganizowana pierwsza wycieczka - jednodniowa i gra na mieście – przekradanka. W
listopadzie drużynowy ogłasza konkurs na pracę, wchodzącą w zakres obozownictwa.
23 listopada zwalnia się z wojska b. drużynowy Zygmunt Tyszka, który niebawem
zgłasza się do pracy w Drużynie. Zostaje mianowanym plutonowym i jednocześnie
obejmuje kierownictwo nad Drużyną.
Roman Różycki - "Kronika 25 lat dziejów
Szesnastki 1911-1936"- Warszawa 1936r.
Pisownia zgodna z oryginałem. Przepisał wyw. Marcin Weiss.
UZUPEŁNIENIE
Normalna praca harcerska w 1920 roku załamała się prawie całkowicie. Nie ma w tym nic
dziwnego, zważywszy na dramatyczne wydarzenia, jakie stały się tego roku udziałem Polaków. Cały
ich wysiłek i cały wysiłek harcerstwa skierowany został na obronę granic dopiero co odzyskanego
państwa.
Trwające od stycznia rokowania z Rosją Sowiecką nie przynosiły żadnych rozstrzygnięć, aż w
kwietniu całkowicie się załamały. W tej sytuacji Piłsudski zawarł porozumienie z ukraińskim
atamanem Semenem Petlurą dowodzącym siłami kijowskiego Dyrektoriatu i uprzedzając atak
bolszewicki 25 kwietnia rozpoczął wspólną ofensywę na Ukrainie. Już 7 maja Wojsko Polskie zajęło
Kijów, ustanawiając tam przyjazny Polsce rząd ukraiński.
Bolszewicy jednak nie zrezygnowali z planów rozprzestrzenienia rewolucji w Europie i w czerwcu,
po zebraniu odpowiedniej ilości sił, przystąpili to do ataku zmuszając armię polską do wycofania się
z Kijowa. Na początku lipca Armia Czerwona rozpoczęła wielką ofensywę na Białorusi. Pod naporem
sowietów wojska polskie uległy rozsypce i zostały zmuszone do odwrotu. W pierwszych dniach
sierpnia bolszewicy byli już nad Wisłą.
Wydawało się, że nic już nie jest w stanie uratować Polski. Niektórzy nasi sąsiedzi, wykorzystując
dramatyczna sytuację państwa polskiego, doprowadzili do korzystnych dla siebie rozstrzygnięć
terytorialnych. W lipcu Rada Ambasadorów w sposób arbitralny wytyczyła granicę z Czechami na
Śląsku Cieszyńskim w ten sposób, że Zaolzie, zamieszkałe w większości przez Polaków, znalazło się
po stronie czeskiej.
Propaganda niemiecka zaczęła uwypuklać nieuchronną klęskę Polski i straszyć mieszkańców
terenów plebiscytowych perspektywą dostania się pod władzę bolszewików. Na Warmii i Mazurach
osiągnięto zamierzony skutek. Niemcy wygrali przeprowadzony tam w lipcu 1920 roku plebiscyt,
czyli referendum na temat przynależności państwowej. Polska utraciła wielkie obszary spornego
terytorium. Podobną, bardzo nasiloną akcje propagandową prowadzili też Niemcy na terenach
plebiscytowych Górnego Śląska. Tu, wobec aktywnego zaangażowania się Polaków w akcję
wyborczą, dopuszczano się gwałtów na działaczach polskich. Bojówki niemieckie podjęły nawet
próbę zbrojnego opanowania terenów plebiscytowych. W tej sytuacji 20 sierpnia wybuchło II
Powstanie Śląskie. Polscy powstańcy zajęli kilka powiatów, jednak wskutek sytuacji na froncie
wschodnim powstanie nie mogło liczyć na pomoc ze strony państwa polskiego. Zakończono je po 5
dniach walki, a jedynym efektem tego zrywu było zastąpienie policji niemieckiej mieszaną polsko-
niemiecką policją plebiscytową.
Były to jedne z najbardziej dramatycznych dni w całej historii Polski. Koło fortuny gwałtownie się
obróciło. Niedawna euforia z powodu zwycięskiego pochodu na wschód zamieniła się w przerażenie.
Dopiero co wywalczona niepodległość mogła zostać ponownie utracona. Mało tego - najeźdźcy nie
mieli nic wspólnego z cywilizacją i kulturą. Bolszewicy to była prawdziwa dzicz, której szlak
znaczyły śmierć, gwałt i rabunek.
W obliczu tak dramatycznej sytuacji naród polski stanął na wysokości zadania i okazał się godny
własnego państwa. Co prawda, w zajętym przez bolszewików Białymstoku komuniści utworzyli
Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, którego celem było przyłączenie Polski do Kraju Rad, ale
mimo szerzącego się terroru, zdradziecka proklamacja Polskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej
nie znalazła dostatecznego poparcia nawet wśród najbiedniejszych warstw społecznych. Prawie cały
naród wystąpił w obronie niepodległości i chrześcijaństwa. Do wojska zgłaszały się wielkie rzesze
ochotników. Naprędce utworzono armię ochotniczą i uzbrojono ją w broń dostarczoną przez
państwa ententy.
W armii tej nie zabrakło harcerzy. Już 17 lipca na rozkaz Naczelnictwa ZHP ze wszystkich stron
kraju przybyli do Warszawy harcerze zdolni do noszenia broni. Wcielono ich do tworzonych właśnie
pułków ochotniczych; 201 p.p., 205 p.p. i 236 p.p. Pułki te składały się prawie wyłącznie z
harcerzy. Do tych oraz innych oddziałów wojskowych zgłosiło się blisko 6 tysięcy żołnierzy
noszących na swych mundurach Krzyż Harcerski, na co Naczelne Dowództwo zezwoliło jeszcze w
listopadzie 1919r. Łącznie z tymi, którzy w wojsku byli już wcześniej, Ojczyzny broniło około 9
tysięcy harcerzy. Oczywiście byli wśród nich również harcerze Szesnastki. W lipcu do wojska
zgłosiły się nie tylko wszystkie szarże, ale także najstarsi chłopcy z drużyny. Młodsi, których do
wojska nie przyjęto, wraz z harcerzami z innych drużyn pełnili na terenie Warszawy służbę
pomocniczą w charakterze wartowników, gońców, pisarzy i sanitariuszy.
13 sierpnia rozpoczęła się wielka bitwa warszawska. W krwawych walkach o Radzymin obroniono
Warszawę. Przełomowy dzień 15 sierpnia zapisał się w historii Polski jako dzień „Cudu nad Wisłą", a
sama bitwa została uznana przez historyków za jedną z najważniejszych batalii cywilizowanego
świata. Bez wątpienia armia ochotnicza obroniła w tych dniach nie tylko niepodległość Polski, ale
także uchroniła całą Europę przed pożarem barbarzyńskiej, antychrześcijańskiej rewolucji.
Kontruderzenie wojsk polskich zmusiło bolszewików do głębokiego odwrotu. We wrześniu Polacy
nacierali już na całym froncie posuwając się błyskawicznie na wschód. Pod koniec września nad
Niemnem rozegrała się kolejna wielka bitwa, w której ostatecznie rozgromiono armię sowiecką.
Również na południowym wschodzie wojsko polskie odzyskało tereny zachodniej Ukrainy, skąd pół
roku wcześniej ruszyło natarcie na Kijów. 12 października podpisano rozejm i rozpoczęły się
rokowania pokojowe.
Na początku października Piłsudski rozwiązał także problem wileńszczyzny zamieszkałej w
większości przez Polaków. Nie mogąc porozumieć się w tej sprawie z Litwinami polecił oddziałom
gen. Lucjana Żeligowskiego przekroczenie tymczasowej linii demarkacyjnej i zajęcie spornych
obszarów pod pozorem buntu. Rajd „zbuntowanych" oddziałów Żeligowskiego i zajęcie
wileńszczyzny doprowadziło do utworzenia tzw. Litwy Środkowej, która w 1922r., na mocy decyzji
demokratycznie wybranego sejmu lokalnego, dobrowolnie przyłączyła się do Rzeczypospolitej.
Jednym z oddziałów biorących udział w tej akcji był złożony wyłącznie z harcerzy 201 p.p. Po
zakończeniu działań wojennych w uznaniu zasług oddział ten mianowany został 6 pułkiem
harcerskim.
Dzięki poświeceniu i męstwu narodu polskiego losy wojny ponownie się odwróciły. Państwo polskie
wyszło z obronną ręką z wojennej zawieruchy. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wielka i szczodra
ofiara krwi, jaką na ołtarzu wolności złożyli najlepsi synowie naszej Ojczyzny. Nie zabrakło wśród
nich harcerzy, w tym także harcerzy Szesnastki. Czterech z nich oddało Ojczyźnie to, co mieli
najcenniejszego – własne życie. Wielu odniosło rany. Wszyscy wykazali się odwagą i poświęceniem.
Dzięki tym oraz wcześniejszym ofiarom składanym od wybuchu wojny światowej, po ponad stu
latach niewoli znów powstało niepodległe państwo polskie. Możemy powiedzieć z dumą, że
harcerze 16 WDH też mieli w tym swój udział.
Marek Gajdziński (2003r.)
ZAWISZACY
Polegli zastępowi Bolesław Skinder i Mieczysław Popielawski – obaj mianowani Honorowymi
Harcerzami Rzeczypospolitej oraz harcerze Stanisław Kuksz i Roman Morozowicz.
Piotr Olewiński pozostawał członkiem Naczelnictwa ZHP. Między innymi organizował władze
harcerskie na terenie odzyskanego Pomorza. Efektem jego misji było utworzenie w Toruniu
Naczelnictwa Harcerskich Drużyn Pomorza, Warmii, Mazur i Gdańska.
W Bitwie Warszawskiej dowodził 10 kompanią harcerskiego, ochotniczego 201 pułku piechoty.
Został ranny pod Ostrołęką.
W uznaniu męstwa na polu walki odznaczeni zostali m.in. Janusz Rudnicki, Jurek Wądołkowski,
Ignacy Wądołkowski, Piotrek Olewiński, I. Jeziorkowski, Tadek Skinder, Witek Czerwiński,
Stanisław Zdziarski, Zbigniew
Zdziarski.
W wojsku w służbie zawodowej pozostało szereg Zawiszaków m.in. mjr dypl. Jerzy Wądołkowski,
ppłk dypl. Ignacy Wądołkowski, płk dypl. Janusz Gaładyk, płk Tadeusz Skinder, mjr Jan Motz, ppłk
Jan Włodarkiewicz, ppłk Stanisław Truszkowski (publicysta), kpt. pil. Janusz Meissner (literat).
Na podstawie ustaleń Wojtka Bogusławskiego (1986).
Stan Drużyny na dzień 31.12.1920r.
Drużynowy - Zygmunt Tyszka
Działały 4 zastępy.
I - zastępowy Włodek Rotstein - stan 9 harcerzy
II - zastępowy Jacek Gołębiowski - stan 9 harcerzy
III - zastępowy Jurek Mieszkowski - stan 11 harcerzy
IV - zastępowy Wacek Bisier - stan 11 harcerzy
Razem 40 harcerzy.
____________________________________________________
Więcej...
Historia - Marek Gajdziński -
Lata 1911-1920 W Walce o Niepodległość
Panteon
Zawiszaków - Jerzy Wądołkowski
Panteon Zawiszaków - Janusz
Rudnicki
Panteon
Zawiszaków - Piotr Olewiński
Panteon
Zawiszaków - Ignacy Wądołkowski
Panteon
Zawiszaków - Stanisław Zdziarski
Panteon
Zawiszaków - Zbigniew Zdziarski
|