|
Roman Różycki
1934 rok
W dwa tygodnie po obozie urządzona została dziesiąta z rzędu
"Choinka",
połączona z przyrzeczeniem dla najmłodszych członków Drużyny. Obecnych było
około 200 osób. Na zbiórce Drużyny, która miała miejsce przed
uroczystością, został mianowany przybocznym dh Marian Przetocki.
Rozkazem z dn. 10.1. został zawiązany zastęp zastępowych, w skład którego
weszli wszyscy "bezrobotni" zastępowi i starsi chłopcy.
W lutym została zawiązana I-sza gromada zuchowa 16-stki na terenie szkoły
prywatnej p. Stopczykowej, której wodzami zostali dh Jerzy Mierzejewski
(Michałek) i Andrzej Krasicki.
W dniu 25.II zorganizowano zawody pływackie Chorągwi, do których drużyna
nasza wystawiła 5 sztafet (30 zawodników). Nasza sztafeta reprezentacyjna
(kapitan dh Jerzy Kaczyński) zdobyła I-sze miejsce.
W początkach marca odbyły się zawody strzeleckie Chorągwi, do których
Drużyna wystawiła około 70-ciu zawodników, zdobywając największą ilość
odznak strzeleckich. Indywidualnie w trzech poszczególnych konkurencjach
zdobyli miejsca: 1) konk. II miejsce dh Stefan Jedliriski; 2) konk. I
miejsce dh Tadeusz Sobczyński; 3) konk. II miejsce dh Sławomir Rutkowski.
W dniu 21.II. o godzinie 6-ej rano Drużyna nasza w mundurach, ze
sztandarem, powitała na Dworcu Głównym Naczelnego Skauta Łotwy, który wraz
z Komisarzem Zagranicznym przybył do Warszawy, aby oficjalnie zaprosić Z.H. P. na zlot skautów Łotewskich,
mający się odbyć podczas nadchodzącego
lata.
Po południu obaj goście zwiedzili Izbę 16-stki, oglądając ze szczególnym
zainteresowaniem nasze pamiątki ze zlotu w Bulli w 1928 roku.
Podczas defilady w dniu 3-go maja Drużyna szła na czele harcerskiej kolumny ze swym
sztandarem, który był jedynym sztandarem, reprezentującym na rewii
Związek Harcerstwa Polskiego.
Pod koniec maja odbył się w Świdrze zlot Chorągwi (Dn. 19, 20 i 21), oraz
zawody, które dla Drużyny wypadły słabo, wobec tego, że starsi chłopcy nie
mogli wziąć udziału, a 60% obecnych na Zlocie chłopców nie było dotąd na
żadnym obozie, rekrutując się z najmłodszego narybku. W biwakowaniu zdobyła
drużyna III-cie miejsce w ogólnej punktacji (a I-sze w hufcu). W konkursie
"o najlepszą postawę drużyny'' - III-cie miejsce w ogólnej punktacji (I-sze w
hufcu).
Podczas Zielonych Świątek odbyły się w Toruniu Ogólnopolskie Zawody
Strzeleckie Z.H.P.-u, na których reprezentował Drużynę świetny strzelec
dh Sławomir Rutkowski z zast. Żubrów, zajmując w 6-ciu różnych
konkurencjach następujące miejsca:
1-sze (100 uzyskanych na 100 możliwych),
III-cie trzy razy (uzyskując kolejno 129 na 200 możliwych, 159 na 200
możliwych i 126 na 300 możliwych),
IV-te jedno i V-te jedno.
W zespole II-gie (strzelano w maskach gazowych).
W każdej konkurencji startowało ponad 50 zawodników.
Dnia 15 czerwca został zamknięty zimowy okres pracy, a 21.VI nastąpił
wyjazd na obóz letni.
Obóz rozbito na polanie w przesmyku między dwoma jeziorami: Obabiem i
Otużbą (Poczta Drujsk, pow. Bracławski, woj. Wileńskie). Uczestników 64-ech podzielonych na 7 zastępów; komendant obozu phm. Gustaw Radwański,
oboźny dh M. Przetocki, gospodarz dh T. Heugel.
|

|
|

|
|
1934r. Obóz w Obabiu - widok z masztu.
|
|
1934r. Zyg na maszcie.
|
Wskutek nieobecności członków komendy na początku, nadmiernie dużo czasu
stracono na rozbijanie obozu, zaś kursy techniczne dały stosunkowo małe
rezultaty. Szczególnie na początku obozu prace były prowadzone zbyt ospale,
dopiero ożywiły się nieco, kiedy obowiązki oboźnego objął dh Przetocki,
który przyjechał na obóz w dwa tygodnie po jego rozpoczęciu. W połowie
obozu przyjechali na wizytację druhowie hm Z. Wierzbowski i phm. Wł.
Boerner. Obecność ich wzmogła tempo pracy. Poza tym z inicjatywy Zyga
odbyły się dwie podkradanki do obozów sąsiadujących drużyn, z których jedna
przyniosła jako łup: banderę główną, budzik i parę drobnych przedmiotów. W
skład tej wyprawy wchodzili druhowie Stanisław Zieliński, Jerzy Kaczyński i
Jerzy Mierzejewski.
|

|
|

|
|
1934r. Obabie - gimnastyka.
|
|
1934r. Obabie - gimnastyka.
|
Tak jak w Wilczogębach Drużyna brała udział w gaszeniu pożaru lasu. Pożar
nie był zbyt wielki, ale rozpalona ziemia parzyła przez obuwie, a dym
odurzał młodszych chłopców.
Drugim wyczynem Drużyny natury społecznej było leczenie miejscowej
ludności, które odbywało się na wielką skalę. Wyłączną zasługę należy
przypisać eskulapowi obozowemu „Klaczusiowi" czyli Jurkowi Kobylińskiernu,
który z ogromnym samozaparciem się i zamiłowaniem poświęcał wiele godzin
dziennie na leczenie chorych bab, dziadów i dzieci tubylców.
Obabie wpłynęło na rozwój floty Szesnastki, grupując na przystani 10
kajaków, którymi przedsiębrano parę wycieczek.
 |
|
1934r. Obabie - flotylla Szesnastki na
jeziorze. |
W dniu święta obozu odbył się bieg harcerski o 11 przeszkodach. Zwyciężyła
trójka: A. Kontkiewicz, W. Wyszyński i J. Stefanowski.
Drugą uroczystością była Żubrówka - święto najstarszego zastępu - Żubrów,
organizowana późnym wieczorem w namiocie Komendy, a będąca prawdziwą orgią
jedzeniową.
Z wycieczek zasługuje na uwagę wycieczka Żubrów i Jastrzębi do Plussów
(kilkadziesiąt kilometrów od obozu), gdzie oba te zastępy wzięły udział w
organizowaniu przez miejscowy oddział K.O.P-u "Święta Morza" - inscenizując
pokazy i śpiewając masę piosenek harcerskich i zgoła świeckich przebojów.
Wreszcie należy się wspomnienie oboźnemu - dh Marianowi Przetockiemu. "Madianek", wczuwszy się dokładnie w piękne tradycje oboźnych Szesnasiki,
"dawał szkołę" Drużynie, jak się patrzy, i był prawdziwą podporą obozu.
Niesłychanie pracowity i dokładny, Marian podciągał rozpuszczone bractwo z
doskonałym skutkiem.
 |
|
1934r. Obabie - magazyn i kuchnia. |
Po obozie na kurs instruktorski nad Wigrami wybrał się zastęp Szesnastki
złożony z 11-stu ludzi, pod komendą Gucia Radwańskiego. Zastęp pod,
tradycyjną nazwą Orłów zdobył I miejsce w zawodach kursowych i w obydwóch
bardzo trudnych biegach harcerskich, bijąc o 12-ście pkt. zast. 2 W.D.H.
im. T. Reytana.
 |
|
1934r. Obóz instruktorski Chor. Warsz. nad
Wigrami. Zbiórka - na prawym skrzydle zastęp Orły z 16 WDH. |
W sierpniu podczas pobytu na letnisku, zginął, ratując tonących, dh Jerzy
Suchenek-Suchecki, niezapomniany "Pipeta", były zastępowy Szesnastki i
członek zast. Kruków.
Dn. 2 września odbyła się wycieczka Drużyny do lasów koło Bielan, będąca
zarazem otwarciem okresu pracy zimowej.
Rozkazem z dnia 2.9. został mianowany przybocznym dh Włodzimierz Giżycki, oraz został utworzony zastęp żeglarski z zastępowym Jerzym Godlewskim.
W dniu 15.9. został mianowany naczelnym redaktorem Sulimczyka Roman Różycki.
We wrześniu Drużyna została przeniesiona z hufca "Mokotów"' do hufca
"Śródmieście", którego hufcowym został dh. hm. Sawicki.
 |
|
1934r. Zbiórka rowerowa. |
W rozkazie Komendy Chorągwi z dn. 19.9. Drużyna nasza była w liczbie
drużyn wyróżnionych za szczególnie staranną pracę dla Wystawy, (która miała być otwarta w październiku 1934 roku), tym samym zdając próbę ze
swego przygotowania do konkretnej pracy.
Dnia 7.10. została otwarta w pawilonach wystawowych "Bagateli"
"Wystawa Obozownictwa i Turystyki Harcerskiej", gdzie stoisko 16-stki reprezentujące
dział: "Harcerze za granicą" było jedynym stoiskiem zorganizowanym
własnymi siłami Drużyny. "Sulimczyk" zaś jedyne z pism drużyn
warszawskich, wydał specjalną jednodniówkę p.t. "Wystawiak", będącą
zbiorem aktualnych wiadomości i plotek wystawowych. "Wystawiaka"
sprzedawali zwiedzającej publiczności specjalni kolporterzy redakcji "Sulimczyka".
Rozkazem z dnia 7.10. został mianowany przybocznym dh Zygmunt Łada, zaś
rozkazem z dnia 10.10. wprowadzono podział Drużyny na trzy plutony,
przyczem plutonowymi zostali kolejno dh Łada Zygmunt, Giżycki
Włodzimierz i Lenart Stanisław.
W październiku, dzięki staraniom "speca" w dziedzinie samarytanki dh
Jerzego Kobylińskiego, Drużyna dostała praktykę w Pogotowiu Ratunkowym,
która odtąd będzie wymagana na sprawności samarytańskie. Praktyka polegała
na tym, że chłopcy pomagali lekarzom w opatrunkach, załatwiając
samodzielnie lżejsze wypadki i w ten sposób zdobywając zasób wiedzy
praktycznej, tak ważnej w dziedzinie samarytanki.
W owym okresie ustępuje po 10-cio letniej pracy ze stanowiska Prezesa Koła
Przyjaciół Harcerstwa przy Szesnastce p. inż. J. Girtler, Honorowy
Zawiszak, oddając przewodnictwo p. prof. S. Jedlińskiej, dotychczasowej v.-
przewodniczącej. Energiczny i niezwykle czynny, miał niemal koleżeńskie
podejście do chłopców, przez których był bardzo lubiany.
Na Boże Narodzenie odbył się - obóz zimowy, wprowadzający inowację do
obozów zimowych Szesnastki, to jest wycieczki wędrowne. Początkowo był
projekt, by I-szą część obozu stanowił zjazd gwiaździsty szeregu grup z
różnych miejscowości w górach do miejsca stałego obozu - Wierzbianki.
Niestety jednak kompletny brak śniegu z początku obozu nie pozwolił na
urzeczywistnienie tego dobrego pomysłu, co pociągnęło za sobą konieczność
improwizowania z dnia na dzień programu zajęć. 8-my obóz zimowy słynny się
stał z wędrownych wycieczek.
Obóz płodny był w wiele "powiedzonek', koroną była enigmatyczna woda
pstrągowa, o której prawdy nikt, chyba, nie wie i wiedzieć nie będzie. (Był
to jakoby napój tajemniczy, sprzedawany za umówionym hasłem, w jednej ze
spelunek Zakopanego).
 |
|
1934r. Zakopane - fragment obozu zimowego.. |
Pod koniec obozu wyruszyły trzy grupy wędrowne, złożone ze starszych
chłopców (razem dwunastu ludzi), na rozjazd gwiaździsty, który trwał 4 dni
i był udany zarówno jako pomysł i jako wykonanie. Szczegółowe i bardzo
ciekawe kroniki z tych wycieczek, które zarazem były zawodami, znajdują się
w Archiwum Drużyny, W zawodach zwyciężyła grupa z M. Sianożęckim na czele.
 |
|
1935r. Styczeń.  Obóz zimowy w Zakopanem w
"Wierzbiance". Wycieczka starszych Zawiszaków. W drodze do Morskiego Oka przed
Wodogrzmotami Mickiewicza. Od lewej: G.Radwański, J.Tomaszewski, S.Zieliński,
A.Pfeffer, S.Jedliński. |
Roman Różycki - "Kronika 25 lat dziejów
Szesnastki 1911-1936"- Warszawa 1936r.
Pisownia zgodna z oryginałem. Przepisał wyw. Paweł Huras.
____________________________________________________
Więcej...
Historia - Marek Gajdziński -
Lata 1921-1939 W Wolnej Polsce
|