Gawęda Drużynowego
KILKA SŁÓW OD BURAKA
Minął rok 2004, rok pełen wytężonej
pracy. Na pewno pamiętacie słowa, które wypowiedziałem
na pierwszym spotkaniu, kiedy rozpoczynałem pracę pełniąc
funkcję zastępowego zastępu zastępowych: "Uczynię
wszystko co w mojej mocy, żeby Szesnastka była najlepszą
drużyną w ZHR". Wtedy nawet nie zdawałem sobie
sprawy, że świadectwo tych słów przyjdzie mi spełnić
tak szybko. Powiedziałem, że "jesteście najlepszymi
z najlepszych" i poprosiłem, żebyście mi zaufali.
Pewnie wtedy nie wszyscy wierzyli w moje słowa, ale
ja w nie wierzyłem i wierzyłem w Was. Rozpocząłem swoją
prace na funkcji zastępowego choć wcześniej byłem już
dwukrotnie drużynowym. Chciałem, abyście zrozumieli,
że podstawą Drużyny są zastępy, a najważniejsza funkcja
- to zastępowy. Przywództwo jest potrzebne na każdym
poziomie pracy Drużyny, a zastępowy jest pierwszym takim
poziomem. Przywództwo to odpowiedzialność, nie pozycja.
Jeśli myślisz, że jesteś nie wiadomo kim, bo nosisz
sznur brązowy, zielony czy granatowy, to nie rozumiesz,
na czym przywództwo polega. Im większy jest zakres Twojego
przywództwa, tym większa odpowiedzialność za życie innych
harcerzy spoczywa na Tobie.
Czasami wydaje nam się, że wiemy lepiej, bo mamy pozycję,
władzę, nosimy sznur w innym kolorze. Musicie się nauczyć
jak być dobrym zastępowym, który motywuje ludzi i pomaga
im dojrzeć wewnętrznie. Dobry zastępowy nie kontroluje,
on motywuje. Jeśli jesteś zastępowym, to nie po to,
żeby wszyscy Cię lubili czy słuchali. Twoim celem jest
usamodzielnić ich, umotywować tak, by mieli umiejętności
do robienia tego, co musi być zrobione i to bez konieczności
radzenia się Ciebie co szesnaście minut. Nie jesteś
niezbędny przy podejmowaniu przez nich każdej codziennej
decyzji. Wiedzcie też, że przywództwo nie jest przypisane
do jednego typu osobowości. Możesz być towarzyski lub
nieśmiały - to nieważne. Jako Wasz zastępowy kierowałem
się tymi zasadami. Ci, którzy byli w moim ZZ-cie przez
ostatni rok mogli tego doświadczyć. Obserwowałem Was
i z wielka dumą podziwiałem, jak rośnie Wasza postawa
harcerska: na spływie kajakowym Rospudą, na obozie stałym
i III Narodowym Zlocie. Sprawdzianem Waszych umiejętności
było zwycięstwo na zlocie Św. Jerzego. A najwyższą klasę
pokazaliście podczas Turnieju Drużyn Puszczańskich w
Trzebnicy, gdzie zwyciężyliście właśnie zastępami, wynosząc
Szesnastkę na najwyższe podium. Wtedy to 16 WDH stała
się najlepsza drużyną w ZHR. Wasze czyny udowodniły,
że jesteście najlepszymi z najlepszych, a nasza Drużyna
- najlepszą drużyną. Dziękuję Wam, że poszliście za
mną i zaufaliście mi. Pamiętajcie, że Wy jesteście przykładem
i Wy podążacie za swoimi przykładami. Wasi harcerze
widzą czego się nauczyliście i rozumiejąc, że jest to
szczere i wytrwałe, podążają za Wami. Nasz sukces jest
wynikiem pracy wszystkich harcerzy i za to Wam dziękuję.
Szczególne podziękowania za pomoc w pracy drużyny należą
się: Szwejkowi, Lechowi, Kaczorowi, Lesiowi, Jankowi
oraz Rycerzom Zawiszy Czarnego - chłopakom z ZZ-tu.
Słowa naszej piosenki brzmią: "bo Szesnastka w
życiu bracie to jest właśnie to...". Niech i dla
Was Szesnastka będzie "sposobem na życie"
tak jak jest dla wielu Zawiszaków.
Wasz drużynowy
phm. Paweł Burakowski HR
(Sulimczyk nr 282, 16.01.2005)
|