| wyw. Kajetan Kapuściński |
Opracowanie: HO Marek Marczak |
Wigilia 16 Warszawskiej Drużyny Harcerzy "Grunwald"
Warszawa, 21 grudnia 2007r.
Wigilia "Grunwaldu" miała w tym roku nieco inny przebieg, niż zazwyczaj.
Zaczęła się grą wigilijną, w której każdy zastęp miał za zadanie stworzenie
jak największej liczby prezentów. Zaczynając od początku: każdy zastęp miał
bazę o średnicy około 2 metrów, posiadał również skrzata, który potrafił tworzyć
prezenty, jeżeli znajdował się w bazie. Robił je raz na 30 sekund, a zawsze,
gdy wchodził do bazy (fabryki) tworzył automatycznie jeden z nich. Skrzata można
bylo odróznić po tym, że jako jedyny z zastępu miał na głowie zwykłą czapkę
(a reszta miała rogatywki). W każdej bazie znajdował się także sędzia, który
liczył prezenty i rozdawał "dusze" (życia) swojemu zastępowi. Jeżeli ktoś zabrał
czapkę uczestnikowi gry, ten uczestnik musiał wrócić do swojej bazy po kolejną
dusze (a ich liczba była oczywiście ograniczona). Grę rozpoczynaliśmy ze skrzatem
innej drużyny, który jeżeli go nie trzymaliśmy - mógł nam uciec. Po około 30-minutowej
zaciętej rywalizacji zastęp "Bobry" odniósł zwycięstwo.
Po męczącej grze udaliśmy się do gimnazjum im. Stanisława Staszica na oficjalną
część wigilii. Najpierw odbył się apel, na którym nowi (w większości) harcerze
otrzymali krajki, a kilku starszych plakietki Drużyny. Następnie udaliśmy się do
sali, w której w bardzo miłej atmosferze złożyliśmy sobie życzenia i podzieliliśmy
się opłatkiem. Ostatnim akcentem wigilii był konkurs wcześniej przygotowanych przez
zastępy ciast. W jury zasiadła kadra oraz kilku niezależnych harcerzy. Konkurs wygrało
ciasto "Dzików". Po tym konkursie każdy ( a nie tylko sędziowie) mógł wreszcie najeść
się do syta. Po skończonej wigilii wszyscy, oprócz ZZ-tu, udali się do domów; zastępowi
natomiast zostali, aby podsumować rok i posprzątać, po czym również rozeszli się do swoich domów.
wyw. Kajetan Kapuściński
|