|
Idziemy w jasn±, z błękitu utkan± dal.
Drog± w¶ród pól, bezkresnych
I w¶ród zbóż szumi±cych fal.
Cicho, szeroko, jak okiem spojrzenia ¶le,
Takie się snuj± marzenia
W wieczornej spowitej mgle.
Idziemy naprzód i ci±gle pniemy się wzwyż,
By zdobyć szczyt ideałów
¦wietlany harcerski krzyż.
|
g D7
D7 a
g |