¦piewnik Szesnastki

P³omienie

 

Ju¿ wieczór, niebo oddycha,
Ju¿ noc niewiadoma i cicha.
Ju¿ pora rozpaliæ ognisko,
Nie wiedzieæ gdzie gwiazda, gdzie iskra.

    P³omienie, p³omienie,
      czerwone okruszyny s³oñca.
    P³omienie, p³omienie,
      czekamy a¿ wypal± siê do koñca.
    P³omienie, p³omienie, p³omienie,
      na twarzach zosta³ ¶lad gor±ca.
    P³omienie, p³omienie,
      czekamy a¿ wypal± siê do koñca.

Ju¿ pó¼no, makiem zasia³o,
Ju¿ sen twarz pochyla sw± bia³±,
Nad ¿arem popio³u motyle,
Lecz jeszcze popatrzmy przez chwilê

    W p³omienie, w p³omienie,
      czerwone okruszyny s³oñca.
    P³omienie, p³omienie,
      czekamy a¿ wypal± siê do koñca.
    P³omienie, p³omienie, p³omienie,
      na twarzach zosta³ ¶lad gor±ca.
    Wspomnienie, wspomnienie,
      co nigdy nie wypali siê do koñca.

a
E G7
C
C d E

a d
a d E
a d
a e a
d G a
G F E7
a d
a e a