W styczniu odbyła się tradycyjna Choinka.

Grupa młodych ludzi w pomieszczeniu podczas Choinki śpiewają przy gitarze

1970 r. Choinka. Od lewej: Adam Halber (z gitarą), Roman Markiewicz, Staszek Korwin, NN, NN, Bogdan Stefański.

W organizowanym  każdego roku w styczniu Rajdzie Chorągwi „Olszynka Grochowska” 16 WDH „Grunwald” zyskała dyplom najlepszej drużyny rajdowej.

W lutym ukazały się 2 numery Sulimczyka pod redakcją Alka Bartnickiego.

Wiosną zorganizowano kurs kształcenia kadry, czyli innymi słowy kurs dla zastępowych, którzy już prowadzili swoje zastępy. Kurs kierowany był przez Bogdana Stefańskiego, a prowadzony przez instruktorów hufca i Zawiszaków.

Harcerze w izbie przy stole wykonują jakieś zadanie

1970 r. Kurs zastępowych, od lewej: Alek Bartnicki, Tadek Gacki, Jurek Donica, Jarek Kopaczewski.

Grupa harcerzy w izbie

1970 r. Kurs zastępowych, od lewej: Jurek Donica, Krzysztof Bielejewski, Jarek Kopaczewski, Maciek Korwin, Tadek Gacki, Alek Bartnicki, Staszek Korwin, Janek Wojciechowski.

Zastęp Sztab składający się z najstarszych chłopców pracował w telewizyjnej redakcji „Klubu Pancernych”.

XLI obóz letni Szesnastka zorganizowała samodzielnie w Karwieńskich Błotach. Ponownie – już po raz czwarty, w tej samej okolicy, tuż za wydmą oddzielająca brzeg morza i plażę, w suchym sosnowym lesie. Komendantem był hm. Stanisław Korwin, oboźnym Andrzej Marczak, kwatermistrzem phm. Marek Wronkowski. Rajd pieszy odbył się zastępami do Gdańska. Po raz pierwszy od wielu niepamiętnych czasów na obozie nie było biegów na stopnie. Nikt nie zdobył wyższego. Były też bardzo poważne problemy z aprowizacją. Kwatermistrz stawał na głowie, a mimo to harcerze, odczuwali, że jedzenia jest mało i kiepskie. Nie dotyczyło to bynajmniej tylko obozu Drużyny. Problem był ogólnopolski. W całym kraju brakowało podstawowych produktów spożywczych, co zresztą wkrótce doprowadziło do znaczących protestów społecznych. 

Zbiórka harcerzy  - wyjazd na obóz

1970 r. Zbiórka wyjazdowa na obóz, przed wejściem do szkoły nr 9 na ulicy Białobrzeskiej 44.

1970 r. Zbiórka wyjazdowa na obóz, ciężarówka zapakowana sprzętem obozowym stoi przed wejściem do szkoły nr 9 na ulicy Białobrzeskiej 44.

Trzech instruktorów - kadra obozu

1970 r. Kadra obozu w Karwieńskich Błotach, od lewej: Staszek Korwin (komendant), Marek Wronkowski (kwatermistrz), Andrzej Marczak (oboźny) i ówczesny hufcowy Andrzej Wrotek.

W drodze powrotnej z obozu zdarzył się bardzo niebezpieczny wypadek. Autobus, z całą drużyną na pokładzie wpadł do rowu i dachował. Na szczęście wszyscy wyszli z tego cało, jeśli nie liczyć drobnych skaleczeń. Po prostu cud!

Autobus leżący na poboczu szosy

1970 r. Powrót z obozu. Zdjęcie wykonane rano po wypadku. 

W sierpniu jeden zastęp wziął udział  w obozie chorągwi w Łochowicach poświęconym obronności kraju.

Po obozie przybocznym mianowano Jarka Kopaczewskiego.

30 października Rada Drużyny oddała odwiedziła grób zmarłego w poprzednim roku założyciela Szesnastki - Jurka Wądopłkowskiego.

Harcerze w szyku na cmentarzu

Październik 1970 r. Przy grobie Jurka Wądołkowskiego. Od lewej: Staszek Korwin, Alek Bartnicki, Bogdan Stefański, Maciek Korwin, Janek Lubański, Jurek Donica, Tadek Gacki.

Zimowiska w tym roku, nie organizowano. Starsi chłopcy musieli wyjechać na zimowisko szkoleniowe hufca.

Pisząc o końcówce 1970 roku nie można nie wspomnieć o strajkach i protestach robotniczych, a zwłaszcza o masakrze robotników jaka dokonała się na Wybrzeżu. Do protestów robotniczych doszło w wyniku drastycznej podwyżki cen na podstawowe artykuły spożywcze i przemysłowe. Komuniści chcieli w ten sposób ograniczyć popyt na wszystko, czego od dawna brakowało na rynku. Braki w zaopatrzeniu sklepów były bardzo dotkliwe, czego doświadczono na przykład na obozie. Podwyżki doprowadziły robotników do wciekłości. Trzeba jednak stwierdzić, że te niezwykle ważne dla Polski wydarzenia nie wywarły najmniejszego wpływu na działanie Szesnastki. Jeśli Marzec 1968 roku, wstrząsnął drużynami, w których tliły się jeszcze iskierki dawnej idei harcerskiej, to tylko dlatego, że na czele tych drużyn stali zwykle studenci osobiście zaangażowani w protesty. Ich młodsi koledzy po prostu stanęli za nimi murem i na moment aspiracje niepodległościowe odżyły. Tak było i w Szesnastce. Wydarzenia Grudniowe nie poruszyły środowisk studenckich i nie wywołały wśród nich fali poparcia dla robotników, tak jak robotnicy nie wsparli studentów w 1968 roku. Na tym tle bierność tych nielicznych już drużyn, które nie identyfikowały się z politycznym profilem ZHP wydaje się bardziej zrozumiała. W Szesnastce dodatkowo wpływ na to miał coraz bardziej dotkliwy brak starszych harcerzy. Drużyna była już typowym środowiskiem młodszoharcerskim, ze swej natury odległym od zainteresowania podobnymi kwestiami.  

Stan Szczepu/Drużyny Grunwald w dniu 31 grudnia 1970 r.

Źródła:

Więcej...